Weekend z EBL: Nigdy nie spadnie, Trefl Sopot, nigdy nie spadnie?

Weekend z EBL: Nigdy nie spadnie, Trefl Sopot, nigdy nie spadnie?

Polska Liga Koszykówki.

Cztery spotkania (dwa na dole, dwa w środku) z udziałem sąsiadów w tabeli czekają nas w najbliższy weekend w Energa Basket Lidze, a ich wyniki będą miały duży wpływ na walkę o uniknięcie spadku i play-offy. Najwięcej emocji budzi chyba debiut Marcina Stefańskiego w roli trenera Trefla Sopot. Razem z asystentem Krzysztofem Roszykiem i kapitanem Pawłem Leończykiem spróbują utrzymać zespół w elicie. A przecież jeszcze kilka lat temu razem (patrz foto) zdobywali w tym klubie brązowy medal.

Stefański / Roszyk / Leończyk
Stefański / Roszyk / Leończyk (Foto: Wojciech Figurski/058sport.pl / Newspix)

8.03 Polski Cukier Toruń – Legia Warszawa (18:30).

W listopadzie torunianie w trudnej sytuacji kadrowej w kiepskim stylu przegrali w Warszawie, teraz mają nadmiar zawodników i też prezentują się średnio. Najbliższa seria trzech meczów z niżej notowanymi rywalami u siebie (Legia, Miasto Szkła, MKS) to dobra okazja, by się rozpędzić przed trudną końcówką rundy zasadniczej. I by znaleźć sposób na granie dobrej koszykówki nie przez kilkanaście (jak w Radomiu czy w Pucharze Polski), ale przez 40 minut. Legia może natomiast po raz pierwszy wystąpić w pełnym składzie, bo z wracającym na parkiet Jakubem Karolakiem i pozyskanym kilka tygodni temu Filipem Matczakiem.

Typ autora: Polski Cukier +6-10 punktów.

9.03 TBV Start Lublin – Polpharma Starogard Gd. (12:35).

Joe Thomasson w poprzednim sezonie grał w Starogardzie, ale rozstał się z Polpharmą przed końcem rozgrywek w niezgodzie, więc wizyta tego zespołu powinna dać mu dodatkowej motywacji. O ile w ogóle jej potrzeba w starciu z sąsiadem w tabeli i rywalem do czołowej ósemki. Start po Bożym Narodzeniu wygrał 6 z 9 meczów i idzie w górę – tymczasem Farmaceuci to zupełne przeciwieństwo i bilans 3-6 w analogicznym okresie. Wpływ na to ma też na pewno brak możliwości dokonywania zmian kadrowych na Kociewiu, bo nie tylko na przykładzie Startu i Thomassona widzimy, ile dobrego może dać odpowiednia korekta w składzie.

Explore more:  Litex - Wisła jednak w Polsacie otwartym

Typ autora: TBV Start +1-5 punktów.

9.03 Trefl Sopot – Miasto Szkła Krosno (14:30).

Debiut Marcina Stefańskiego na stanowisku trenera Trefla to wydarzenie weekendu. Zespół z Trójmiasta będzie miał już czwartą osobę w tej roli, bo sezon zaczynał Marcin Kloziński, ostatnio pracował Fin Jukka Toijala, a w międzyczasie tymczasowo w jednym meczu Krzysztof Roszyk. Teraz ten ostatni będzie asystentem Stefańskiego, a wybór takiego duetu z pewnością był zaskoczeniem. „Stefan” ma minimalne doświadczenie trenerskie z grup młodzieżowych Trefla, ale jednocześnie jest jedną z twarzy sopockiego klubu, bo grał w nim w 10 sezonach, a karierę zakończył na początku obecnego. To ruch ryzykowny tym bardziej, że wykonany tuż przed kluczowym meczem w walce o utrzymanie. Taki duet trenerski ma oczywiście swoje atuty, wiedzy i zaangażowania odmówić im nie można, ale czy nie zabraknie doświadczenia? Czy będą potrafili w krótkim czasie zrobić zespół z rozsypanej grupy dobrej klasy ligowców? I zmusić ich do pracy w defensywie, która ostatnio mocno szwankowała. Drużyna z Krosna personalnie może prezentuje się gorzej, ale wygląda na to, że ma lepiej podzielone role i człowieka (Jabarie Hinds) od brania na siebie odpowiedzialności.

Typ autora: Trefl +6-10 punktów.

9.03 Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski – GTK Gliwice (17:00).

Wystarczy przypomnieć sobie pierwszy mecz tych ekip i wygraną ostrowian 114:76, by uświadomić sobie, że to może być najnudniejsze widowisko weekendu. Jeśli tamten łatwy sukces będą wspominać też zdobywcy Pucharu Polski, to paradoksalnie może zrobić się ciekawie. Mająca trzech amerykańskich łowców punktów (Myles Mack, Desmond Washington, Riley LaChance) na obwodzie drużyna GTK przy dobrym dniu całego tercetu może zorganizować niezłą strzelaninę, ale czy jest w stanie zagrać równie dobrze w defensywie?

Explore more:  Liga Mistrzów: Olympique Lyon – Juventus. Skrót meczu

Typ autora: Arged BMSlam Stal +11-15 punktów.

10.03 Spójnia Stargard – HydroTruck Radom (12:35).

Siedem kolejnych przegranych spotkań sprowadziło HydroTruck do walki o utrzymanie. Zespół od początku sezonu nie wygrał meczu na wyjeździe i jeśli będzie kontynuował tę serię, to w Radomiu zrobi się nerwowo. Do Stargardu – to wcale nie jest łatwy teren – drużyna trenera Roberta Witki jedzie wzmocniona pod obręczą byłym królem strzelców polskiej ligi Jarvisem Williamsem, który może dać tej ekipie nawet więcej niż Jakub Parzeński (problemy dopingowe). Trzeba jednak pamiętać, że przepis o dwóch rodzimych graczach na boisku sprawia radomianom trochę kłopotów. Licząc Williamsa pięciu najlepszych zawodników tego zespołu to obcokrajowcy. I nawet jeśli już zagra wypożyczony z Krosna Adrian Bogucki, to i tak niewiele w tym kontekście zmienia. W Spójni ten balans jest większy, a od przejęcia zespołu przez trenera Kamila Piechuckiego gra stargardzian może się podobać. A teraz jeszcze do zdrowia wrócił Piotr Pamuła…

Typ autora: Spójnia +6-10 punktów.

10.03 Anwil Włocławek – AZS Koszalin (17:00).

Dwie wygrane mistrza Polski i 201 punktów zdobytych na Pomorzu Zachodnim pokazało nam potencjał Anwilu, a popis w Szczecinie przypomniało potencjał Ivana Almeidy, który potrzebował niewiele czasu, by znowu wziąć sprawy w swoje ręce. AZS przyjeżdża na Kujawy po udanej dogrywce przeciwko Polpharmie i udanym debiucie silnego środkowego Michaela Frasera, ale cudów nie należy oczekiwać – akademicy punktów w walce o utrzymanie poszukają raczej gdzieś indziej.

Typ autora: Anwil +11-15 punktów.

10.03 King Szczecin – MKS Dąbrowa Górnicza (19:00).

Drugi z meczów w środku tabeli wydaje się bardziej ważny dla gospodarzy, którym po tym spotkaniu pozostaną tylko trzy występy u siebie i komplet pięć wyjazdów w kwietniu. Jeśli King wcześniej nie nazbiera wygranych, to na końcu szczecinianom może być baaardzo trudno wskoczyć do play-offów. Debiut znanego z Czarnych Słupsk Justina Wattsa przeciwko Anwilowi był obiecujący (15 punktów, 4 asysty), ale najwięcej (aż 31) minut dla nowego gracza mogło zaskakiwać. Ciekawe, czy jego obecność nie będzie oznaczała zmniejszenia roli Pawła Kikowskiego – w dwóch marcowych meczach oddał on w sumie tylko 13 rzutów, a wcześniej w aż 10 pojedynczych występach miał ich 13 i więcej. Z punktu widzenia MKS-u wizyta w Szczecinie to walka o… Dziewiątą wyjazdową ligową wygraną z rzędu!

Explore more:  Jagiellonia: Nic nie wiedzą o przyszłości

Typ autora: MKS +6-10 punktów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

8 marca 2019, 13:40.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bài viết được đề xuất