Selekcjoner odkrył karty. Są wszystkie asy

Selekcjoner odkrył karty. Są wszystkie asy

Reprezentacja Polski.

Stephane Antiga ogłosił skład na pierwszą część sezonu. Wydarzeniem jest powrót do kadry Mariusza Wlazłego i Pawła Zagumnego.

9 kwietnia 2014, 00:00..

| Aktualizacja 9 kwietnia 2014, 15:08.

Działania Związku zrujnowały moje marzenia. Uwierzcie mi, że gdyby gra w reprezentacji była tylko zaszczytem i honorem, na pewno bym w niej grał. Nie mam większych sportowych marzeń niż olimpijski medal, niż wysłuchanie Mazurka Dąbrowskiego z najwyższego stopnia podium. Niestety, coraz wyraźniej widzę, że nie będę miał możliwości tych marzeń zrealizować. I z pewnością nie jest to moja wina – tak brzmiały ostatnie zdania słynnego oświadczenia, które w październiku 2011 roku wydał Mariusz Wlazły. Wyglądało na definitywne pożegnanie z kadrą. Za kadencji Andrei Anastasiego, z inicjatywy PZPS, kilka razy dochodziło do rozmów o powrocie syna marnotrawnego na łono reprezentacyjnej rodziny. Ostatecznie atakujący PGE Skry Bełchatów nie wystąpił jednak ani w igrzyskach olimpijskich w Londynie, ani w polsko-duńskich mistrzostwach Europy. Dzisiaj, gdy Anastasiego już w Polsce już nie ma, a reprezentację prowadzi klubowy kolega Wlazłego Stephane Antiga, atakujący PGE Skry Bełchatów wraca do reprezentacji Polski. Po czteroletniej przerwie znowu w biało-czerwonej koszulce zobaczymy siatkarza okrzykniętego przed laty najlepszym polskim atakującym. – Rozmowy z Mariuszem nie były łatwe, ale cieszę się, że Wlazły jest w kadrze – mówi Antiga.

Zagumny numerem jeden.

Piłki w reprezentacji będzie mu wystawiał kolejny wielki nieobecny Paweł Zagumny, który na łono biało-czerwonej rodziny wraca po rocznej przerwie. Po raz ostatni grał w kadrze w 2012 roku podczas nieudanych dla naszego zespołu igrzysk olimpijskich w Londynie. Kilka dni po ostatnim meczu mistrzostw świata Guma skończy 37 lat, ale czuje się jeszcze na siłach pomóc drużynie narodowej. Antiga właśnie od niego chce rozpocząć budowę zespołu narodowego i – choć oficjalnie tego nie powiedział – Zagumny ma być bezdyskusyjnie numerem jeden. To istotna odmiana, bo Anastasi stawiał na Łukasza Żygadłę, a sfrustrowany Zagumny w roli zmiennika nie za bardzo potrafił się odnaleźć. Od lat był przecież przyzwyczajony do tego, że kolejni selekcjonerzy od niego zaczynają wypisywanie meczowej szóstki.

Explore more:  ecuador national football team vs bolivia national football team lineups

Siatkarz ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle nie zagra we wszystkich imprezach, bo nie będzie w stanie wytrzymać trudów całego morderczego sezonu. Prawdopodobnie nie wystąpi we wszystkich meczach Ligi Światowej, podobnie jak Wlazły. Obaj wrócą na mundial i raz jeszcze spróbują wznieść się na wyżyny nieprzeciętnych umiejętności.

Antiga to nie Janas.

Powrót do kadry Wlazłego i Zagumnego to najbardziej spektakularne decyzje Antigi, który nazwiska swoich wybrańców na pierwszą część sezonu reprezentacyjnego ogłosił w specjalnym wydaniu magazynu Polska 2014 w Polsacie Sport (stacja jest jednym ze współorganizatorów mundialu). Kibice z niecierpliwością czekali na ogłoszenie nominacji, zadając sobie pytanie, czy będą równie sensacyjne jak powołania Pawła Janasa na piłkarskie mistrzostwa świata 2006. Kadrę na mundial w Niemczech Janas ogłosił w telewizji publicznej i zaskoczył odrzuceniem Tomasza Frankowskiego oraz Jerzego Dudka.

W kadrze Antigi takich sensacji nie ma, choć jeszcze niedawno spekulowało się, że Francuz nie wyśle powołania dla Krzysztofa Ignaczaka, Łukasza Żygadły czy Michała Ruciaka. Sam Igła jeszcze kilka dni temu był przekonany, że nie pojedzie na zgrupowanie kadry, bo Antiga do niego nie zadzwonił. Powołania nie spodziewał się także Żygadło, który z powodu kontuzji nie rozegrał żadnego meczu w lidze rosyjskiej i dopiero wrócił do treningów z Zenitem Kazań. Ostatecznie obaj w kadrze się jednak znaleźli, podobnie jak Michał Ruciak czy Zbigniew Bartman, którzy do końca nie byli pewni nominacji. – Wybrałem najlepszych polskich siatkarzy, a w Łukasza Żygadło wierzę. Jest świetnym siatkarzem i uważam, że powinien dostać szansę – tłumaczy selekcjoner, który ostatecznie wysłał powołania aż 26 siatkarzy, choć początkowo miało ich być 22.

Rzut na taśmę.

Po półfinałach PlusLigi Antiga i jego asystent Philippe Blain postanowili rozszerzyć skład kadry na 2014 rok. Rzutem na taśmę selekcjonera przekonał do siebie Dominik Witczak, który rozegrał dwa świetne mecze w barwach ZAKS-y przeciwko Resovii. – Nie wszyscy zawodnicy z 26-osobowej listy będą cały czas razem na zgrupowaniach. Czeka nas jednak tak trudny sezon, że kadra powinna być maksymalnie szeroka – tłumaczy Blain. Pierwszy mecz reprezentacja Polski rozegra 16 maja w kwalifikacjach do mistrzostw Europy. Wtedy tak naprawdę poznamy nazwiska graczy, na których będzie chciał stawiać Antiga. Na pewno we Wrocławiu i na Słowenii nie zagrają ze względów zdrowotnych Żygadło i Łukasz Wiśniewski, który musi przejść artroskopię kolana.

Explore more:  Josep Guardiola zawieszony, Liverpool ukarany grzywną - Liga Mistrzów

Więcej filmów znajdziesz w naszej sekcji wideo.Przegladsportowy.Pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

9 kwietnia 2014, 00:00..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Bài viết được đề xuất