Robert Skolimowski: Spóźniliśmy się o jeden obóz!

Lekkoatletyka.

Czy Kamila Skolimowska musiała umrzeć? Na to pytanie spróbuje udzielić odpowiedzi warszawska prokuratura, która w piątek wszczęła śledztwo w sprawie śmierci zawodniczki.

M/Super Express/Radio Zet.

20 lutego 2009, 09:58..

| Aktualizacja 20 lutego 2009, 09:59.

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci Kamili Skolimowskiej – informuje Radio Zet. Jak mówią śledczy, jest to działanie rutynowe, bo zmarła osoba młoda, tuż po przewiezieniu do szpitala. Przyczyny śmierci polskiej mistrzyni mają być ujawnione jeszcze w piątek. Agnieszka Michalska konsul RP w Lizbonie, powiedziała dla telewizji TVN 24, że zakończyła się już sekcja zwłok zawodniczki. Jak informuje natomiast gazeta “Dziennik” z wynikami sekcji na początku zapozna się rodzina Skolimowskiej. Jak już zdecydowano, przyczyny śmierci Kamili zostaną także ujawnione opinii publicznej. Ojciec Kamili, Robert Skolimowski, zwrócił uwagę na fakt, że jego córka od wielu miesięcy narzekała na problemy z oddychaniem. – Po olimpiadzie w Pekinie pojawiły się problemy z oddychaniem. Doszło do tego, że wejście po schodach na pierwsze piętro powodowało u córki zadyszkę – nie ukrywa ojciec zmarłej młociarki, mistrzyni olimpijskiej z Sydney. – Pojawił się też krwiak w boku, w okolicy żeber. Później jednak badanie tomograficzne wykazało, że krwiak się rozchodzi, a ból ustąpił – podkreśla Robert Skolimowski, czytamy w “Super Expressie”. Pojawiło się podejrzenie astmy, dlatego też Kamila zabrała do Portugalii spirometr (aparat do badania płuc i oddechu), ale ten pokazywał wyniki prawidłowe. Specjalistyczne badania płuc i serca wyznaczono na najbliższy poniedziałek i wtorek, informuje gazeta. – Spóźniliśmy się o jeden obóz… Nie było możliwości przeprowadzić tych badań wcześniej – dodaje pan Skolimowski. W miniony wtorek zawodniczka odniosła kontuzję łydki, pojawiła się opuchlizna. – Być może ten krwiak w boku zszedł do nogi i spowodował tam zakrzep albo stan zapalny naczyń krwionośnych. A potem przedostał się do płuc, powodując w nich zator. To tylko nasze domysły, ale w ten sposób odszedł niedawno mój szwagier, Edzio Wenta, ojciec chrzestny Kamili. Pochowaliśmy go dwa miesiące temu – mówi ojciec sportsmenki.

Explore more:  Rymaniak zastąpi Polczaka w derbach Krakowa?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

20 lutego 2009, 09:58..

M/Super Express/Radio Zet.

Bài viết được đề xuất