Polska – Portugalia. Legendarna wygrana z 2006 r. Życie dopisało różne scenariusze

Polska – Portugalia. Legendarna wygrana z 2006 r. Życie dopisało różne scenariusze

Reprezentacja Polski.

Sukces wbrew zdrowemu rozsądkowi

Scenariusz tego wieczoru miał być prosty. Reprezentacja Polski. przegrywa z czwartą drużyną ostatniego mundialu, a Leo Beenhaakker wylatuje z posady. Stało się jednak coś niewyobrażalnego. Coś, w co wierzył chyba tylko postawny Holender o siwych włosach i z cygarem w ręku. Biało-Czerwoni pokonali Portugalię 2:1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie, co okazało się punktem zwrotnym w batalii o Euro 2008. Jak potoczyły się losy bohaterów tamtego legendarnego spotkania?

10 października 2021, 20:37..

Reprezentacja Polski. przed meczem z Portugalią w 2006 r.
Reprezentacja Polski. przed meczem z Portugalią w 2006 r. (Foto: Łukasz Grochala / Cyfrasport/ Newspix.pl / newspix.pl)

Powiedzieć, że Leo Beenhakker nie rozpoczął pracy z reprezentacją Polski najlepiej, to nic nie powiedzieć. Pod wodzą byłego trenera Realu Madryt Biało-Czerwoni najpierw przegrali 0:2 na wyjeździe z Danią. To była jednak tylko towarzyska potyczka, porażkę można było zatem zrzucić na karb zapoznawania się holenderskiego szkoleniowca z nowym zespołem. Jednak w kolejnym występie było jeszcze gorzej.

  • Wielkie zwycięstwo w wyjątkowej atmosferze. Tak kadra Piechniczka wywalczyła awans na pamiętny mundial.
  • Na otwarcie eliminacji Euro 2008 Biało-Czerwoni podejmowali w Bydgoszczy Finlandię. Dużo niżej notowana drużyna zszokowała całą Polskę, wygrywając 3:1. Beenhakker zdał sobie wtedy sprawę z tego, że musi pożegnać się z pewnymi postaciami. Mecz ten był ostatnim występem w kadrze Tomasza Frankowskiego, a Jerzy Dudek nie wrócił już do drużyny narodowej za czasów holenderskiego selekcjonera. Było to tym bardziej wymowne, że menedżerem bramkarza Liverpoolu był wtedy Jan De Zeeuw – dyrektor reprezentacji za czasów Beenhakkera.

    Podziękowanie dwóm zasłużonym piłkarzom nie oznaczało, że polska kadra od razu znajdzie się na właściwych torach. Praca Holendra procentowała stopniowo. W drugim meczu kwalifikacji także nie udało się wygrać, ale remis 1:1 z Serbią w Warszawie był jednak światełkiem w tunelu. O tym, że blask ten nie jest nadjeżdżającym pociągiem, przekonaliśmy się w dwóch kolejnych spotkaniach. Najpierw Polacy wygrali 1:0 z Kazachstanem na wyjeździe, a potem nadeszło wiekopomne zwycięstwo z Portugalią w Chorzowie.

  • Słuch po byłym polskim kadrowiczu zaginął. “Ponoć skończył jako kloszard”.
  • Buzujący “Kocioł Czarownic”, dwa gole Euzebiusza Smolarka i niezapomniany komentarz Dariusza Szpakowskiego do dzisiaj przyprawiają o ciarki kibiców, i to nie tylko tych, którzy mają tendencje do wzruszeń. Przeżyjmy to jeszcze raz.

    Polska – Portugalia 2:1 (11… października 2006 r.):.

    Jak potoczyły się losy piłkarzy, którzy sprawili jedną z największych sensacji w historii polskiej piłki? Kto po zakończeniu kariery mieszkał w Dubaju, a kto rozstawał się z żoną w atmosferze skandalu? Kto napytał sobie biedy jako działacz sportowy, a kto do tej pory gra w piłkę?

    Wojciech Kowalewski
    Piotr Kucza / newspix.pl

    Obok Artura Boruca, Łukasza Fabiańskiego czy Radosława Majeckiego jeden z wielu bramkarzy, który wyszedł spod ręki Krzysztofa Dowhania. Mecz z Portugalią był jego apogeum w reprezentacji Polski. W tamtych eliminacjach wystąpił jeszcze w dwóch spotkaniach: przeciwko Serbii (1:1) i Kazachstanowi (1:0). Na Euro 2008 pojechał, ale tam razem z Łukaszem Fabiańskim oglądał z ławki rezerwowych popisy Artura Boruca. Choć i nawet to niemal przeszło mu koło nosa. Przed pierwszym meczem turnieju, z Niemcami, wszedł na stadion w Klagenfurcie tylko dzięki identyfikatorowi Mariusza Lewandowskiego. Kowalewski nie dostał na czas swojego wskutek niedopatrzenia władz Polskiego Związku Piłki Nożnej. Najlepszy okres w karierze przeżywał w Spartaku Moskwa. Do dzisiaj w tym klubie wszystkie drzwi są dla niego otwarte. W zeszłym roku został w atmosferze skandalu odwołany z funkcji prezesa Stomilu Olsztyn. 11…-krotny reprezentant Polski miał mieć na sumieniu licznie nieprawidłowości przy dokonywaniu transferów. Sam twierdził, że to absolutna nieprawda i został pomówiony.

    Explore more:  F1: Lewis Hamilton chcę wyrównać osiągnięcie Ayrtona Senny
    Paweł Golański
    Adam Starszynski / newspix.pl

    Gdy reprezentacja Polski szykuje się do meczu z Portugalią, Golański jest jednym z tych, którzy powinni ładować telefon. Wychowanek ŁKS-u był jednym z architektów wygranej nad Cristiano Ronaldo i spółką w 2006 r. Golański rozegrał popisową partię, choć był to dla niego dopiero czwarty mecz w kadrze, a poza Beenhakkerem mało kto by na niego postawił. Występów z Orłem na piersi uzbierał 14, z czego dwa na Euro 2008. Jeden z tych piłkarzy, który po zakończeniu kariery nie narzeka na brak zajęć. Uzyskał trenerską licencję UEFA B, pracował w agencji menedżerskiej, założył szkółkę piłkarską, był ekspertem i komentatorem Polsatu Sport, a obecnie sprawuje funkcję dyrektora sportowego Korony Kielce.

    Arkadiusz Radomski
    Grzegorz Radtke / newspix.pl

    Jeden z ulubionych piłkarzy Beenhakkera. Mecz z Portugalią był jednym z jego ostatnich w narodowych barwach. Nigdy nie był czołową postacią reprezentacji, ale solidności nigdy nie można było mu odmówić. Po zakończeniu kariery założył szkółkę piłkarską z Andrzejem Niedzielanem. Byli reprezentanci Polski nie świecili przykładem dla młodszych adeptów futbolu. Dwa lata temu okazało się, że z premedytacją wystawiali do gry nieuprawnionych zawodników.

    Jacek Bąk w meczu z Portugalią
    JANEK SKARZYNSKI / East News

    4.

    11…

    Jacek Bąk w meczu z Portugalią.

    Niezwykle kolorowa postać dosłownie i w przenośni. Poza boiskiem słynął z fikuśnych ubrań. Prawdziwą furorę robił zwłaszcza płaszcz z… Wbudowanym odtwarzaczem płyt CD. Nigdy nie krył zamiłowania do różnych fanaberii, a nade wszystko nic nie robił sobie z tego, że koledzy czasami dziwnie na niego patrzyli. O tym, że ma oryginalne podejście do życia, przekonaliśmy się niespełna dekadę temu. Dziennikarze “Przeglądu Sportowego” zadzwonili do niego, by po prostu porozmawiać o zbliżającym się Bożym Narodzeniu. Zamiast rozmowy w sielankowej atmosferze o świętach doszło do prawdziwej tyrady “Komara”. – Żona chciała firmę, więc dałem jej pieniądze na rozkręcenie, 3-4 mln zł. Tak rządziła, że oprócz tych pieniędzy jeszcze pół miliona długów zrobiła. Nie miała czasu na pilnowanie interesu, bo w kółko siedziała na zabiegach upiększających. Kiedyś w Nałęczowie pobiegła odsysać tłuszcz, a kobieta pyta: Z czego? Pani waży 52 kilogramy! Portfel był za to regularnie wysysany. Dziś jestem wściekły. Nie żałowałem tych pieniędzy. To przecież żona, matka mojego dziecka. 25 lat byliśmy ze sobą. Dopóki grałem, życie kręciło się w dobrą stronę – pieklił się 96-krotny reprezentant Polski. Po jakimś czasie trafił na czołówki lokalnych mediów za uderzenie żony na oczach innych ludzi. – Spotkaliśmy się przypadkowo, zapytałem, dlaczego wyprzedaje firmę bez mojej zgody. Powiedziała, żebym spier… I mnie odepchnęła. Zdenerwowałem się, wymierzyłem jej policzek. Jakby na to czekała, następnego dnia o wszystkim przeczytałem w prasie. Zbudowała mnie reakcja pewnej pani, gdy doszło do sprzeczki. Powiedziała do żony: “Niech się pani odczepi od Jacka, to porządny człowiek!”. Dziś Bąk nie angażuje się bezpośrednio w działalność piłkarską. Kilka lat temu był współwłaścicielem jednej ze sportowych rozgłośni radiowych, teraz pełni czasem rolę eksperta.

    Explore more:  Celia Jaunat w bikini na Mauritiusie
    Grzegorz Bronowicki w meczu z Portugalią
    Sebastian Borowski / newspix.pl

    5.

    11…

    Grzegorz Bronowicki w meczu z Portugalią.

    Kolejny nieoczywisty bohater boju z Portugalią. Na co dzień introwertyczny, trzymający się z boku, tymczasem po ograniu ekipy z Półwyspu Iberyjskiego został niemal bohaterem narodowym. A na pytania o siatkę założoną Simao Sabrosie będzie pewnie odpowiadał do końca życia. Jego historia jest tym bardziej niezwykła, że jeszcze pięć lat wcześniej grę w piłkę łączył z harówką w kopalni węgla kamiennego w Bogdance. Mimo 41 lat na karku nadal pojawia się na boisku. W rundzie jesiennej 2021 r. Został piłkarzem Błękitu Cyców.

    Jakub Błaszczykowski
    Krzysztof Porębski / newspix.pl

    6.

    11…

    Jakub Błaszczykowski.

    Gdy swoimi akcjami na skrzydle rozrywał defensywę Portugalczyków, miał niespełna 21 lat. Mecz w Chorzowie był dopiero jego piątym występem w drużynie narodowej. Potem zaliczył ich jeszcze 103 i został prawdziwą legendą polskiej piłki. Najmłodszy piłkarz drużyny, która 15 lat temu sprawiła wielką sensację, nadal jest zawodnikiem Wisły Kraków. Jako współwłaściciel klubu jest także odpowiedzialny za kierunek, w którym zmierza Biała Gwiazda. Kuba cieszy się szacunkiem kibiców pod każdą szerokością geograficzną na terenie naszego kraju.

    Mariusz Lewandowski
    Kacper Pacocha / 400mm.pl / NEWSPIX.PL / newspix.pl

    Przykład piłkarza, który zrobił karierę ponad miarę potencjału. Popularny “Cycuś” jest prawdziwą legendą Szachtara Donieck. Z klubem z Ukrainy wygrał przede wszystkim Puchar UEFA w 2009 r., Dzięki czemu został wtedy wybrany Piłkarzem Roku tygodnika “Piłka Nożna”. O Euro 2008 wolałby nie pamiętać. To on popełnił faul na Sebastianie Proedlu w doliczonym czasie meczu z Austrią. “Jedenastkę” wykorzystał Ivica Vastić i Polska praktycznie odpadła z turnieju. Po zakończeniu kariery przez kilka lat mieszkał z rodziną w Dubaju. W 2017 r. Wrócił do Polski, by objąć funkcję trenera Zagłębia Lubin. Obecnie prowadzi Bruk-Bet Termalicę Nieciecza.

    Radosław Sobolewski
    Sebastian Borowski / newspix.pl

    Najbardziej tajemnicza, a zarazem jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci tamtej kadry. By mieć posłuch w szatni, nie potrzebował lansowania się w mediach czy bywania na salonach. Jeden z żołnierzy Beenhakkera, który… Zdezerterował jeszcze przed największą wojną. Na zakończenie eliminacji do Euro 2008 oznajmił, że kończy reprezentacyjną karierę. Na ekstraklasowym poziomie grał w piłkę prawie do “40”. Potem przez trzy lata pełnił różne funkcje w sztabie trenerskim ukochanej przez niego Wisły Kraków, a następnie przez niespełna dwa lata był szkoleniowcem Wisły Płock.

    Explore more:  Orlen Liga: Developres SkyRes Rzeszów nie zatrzymał Impelu Wrocław
    Euzebiusz Smolarek
    Marek Biczyk / newspix.pl

    Syn Włodzimierza Smolarka już wcześniej zwrócił na siebie uwagę kibiców i mediów. W wieku 21 lat został zdyskwalifikowany na pół roku za rzekome palenie marihuany, choć wina nigdy nie została mu udowodniona. Był blisko udziału w MŚ 2002, ale wyjazd na Daleki Wschód uniemożliwiła mu kontuzja kolana. Na kolejnym mundialu już zagrał i był jednym z niewielu wyróżniających się Polaków. Jego gwiazda rozbłysła wraz z przyjściem Beenhakkera, a meczem z Portugalią rozpoczął się prawdziwy szał na punkcie Ebiego. W drodze na Euro 2008 zdobył aż dziewięć bramek. To było jego apogeum, nie uniósł bowiem presji finałowego turnieju, a potem było już tylko gorzej. Od dwóch lat działa jako prezes Polskiego Związku Piłkarzy.

    Grzegorz Rasiak
    Łukasz Sobala / newspix.pl

    Przez lata wyszydzany przez hejterów. Skończył z pewnością lepiej niż większość tych, którzy sączyli jad przez kable Neostrady. Nie dość, że może się pochwalić niezłą karierą, to na dodatek po jej zakończeniu nie poprzestał na wydawaniu majątku. Zarobione pieniądze inwestuje m.In. W spółkę w obszarze medyczno-technologicznym. – Łączymy w niej doświadczenie z obszarów technologii i medycyny z innowacyjnym myśleniem. – Naszą misją jest wspieranie prawidłowego rozwoju człowieka oraz medycyny z wykorzystaniem sztucznej inteligencji – mówił niedawno Onetowi. Gorzej radzi sobie jako menedżer. Co prawda ma pod swoją kuratelą m.In. 20-letniego Jakuba Stolarczyka z młodzieżowej drużyny Leicester City, ale cieniem na jego działalności w tym biznesie kryje się afera z Oskarem Sewerzyńskim. Rasiak miał się domagać niezgodnej z przepisami prowizji. Sprawa rozeszła się po kościach.

    Maciej Żurawski
    Marcin Szymczyk / newspix.pl

    Jedna z czołowych postaci wielkiej Wisły Kraków z początku tego wieku. Pod Wawelem było mu na tyle dobrze, że wyjechał do zagranicznego klubu dopiero w 2005 r. W Celticu Glasgow miewał dobre okresy, ale po dwóch latach nie miał już czego szukać w ekipie The Bhoys. By ratować karierę i możliwość udziału na Euro 2008, przeniósł się do greckiej Larisy. Mimo że i tak nie szło mu zbyt dobrze, Beenhakker nie wyobrażał sobie bez niego wyjściowego składu Biało-Czerwonych. Ba, mianował go nawet kapitanem. Z powodu kontuzji “Żuraw” abdykował jednak w połowie pierwszego meczu turnieju, z Niemcami, i do gry w drużynie narodowej już nie wrócił. Na koniec kariery jeszcze raz zakotwiczył w grodzie Kraka, ale Biała Gwiazda nie miała już z niego większego pożytku. Obecnie pracuje jako komentator i ekspert piłkarski.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    10 października 2021, 20:37..

    Bài viết được đề xuất