Polonia Bytom nie spadnie

1 liga.

“Pogłoska o mojej śmierci była przesadzona” – wzorem Marka Twaina mogliby zawołać działacze niebiesko-czerwonych. Drużyna medialnie skazana na niebyt, właśnie odlatuje na zgrupowanie do Turcji.

2 lutego 2011, 13:31..

| Aktualizacja 2 lutego 2011, 13:32.

Nie pomyliliśmy się, gdy we wczorajszym „Sporcie” nazwaliśmy wtorek przy Olimpijskiej „odlotowym dniem”. W przeddzień rozpoczęcia zgrupowania w Alanyi – poloniści zbiórkę na stadionie zaplanowaną mają w środę o 6.00, bo po popołudniu czeka ich odlot do Turcji z lotniska w Wiedniu – na klubowych korytarzach trwał nieustanny ruch. Grubo przed 9.00 stawił się w siedzibie klubu Krzysztof Król. Już w poniedziałek wieczorem było wiadomo, że obu stronom blisko do porozumienia i podpisania umowy, ale wszystkie formalności „papierkowe” zaplanowano właśnie na wtorkowy poranek. I w końcu ich dopełniono. – Związał się z nami półroczną umową, taka była wola obu stron – tłumaczył w południe dyrektor Cezariusz Zając. Klub wczoraj wstrzymywał się jednak z oficjalnym ogłoszeniem faktu zakontraktowania nowego gracza. Powód? – Wciąż trwają nasze rozmowy z Jagiellonią w sprawie warunków wypożyczenia Króla – dodawał dyrektor niebiesko-czerwonych. Przeszkodą – paradoksalnie – wcale nie były finanse. – „Jaga” zgodziła się na darmowy transfer czasowy – podkreślał Zając.

Białostoczanie chcieli jednak wpisania w umowę między klubami zakazu występu lewego obrońcy w wiosennej, bezpośredniej boiskowej rywalizacji obu drużyn. – A ja chcę zagrać przeciwko Jagiellonii, bo jestem ambitny. Muszę coś udowodnić – zapowiadał z kolei sam Krzysztof Król. Telefoniczne negocjacje i wymiana dokumentów ciągnęły się bardzo długo, w momencie zamykania tego wydania gazety ze strony Polonii wciąż nie było sakramentalnego: „tak, sprawa załatwiona”… A warto przypomnieć, że parę dni temu Król – też mając już podpisaną umowę z Cracovią – ostatecznie musiał spod Wawelu wyjechać. Na przeszkodzie stanęło twarde stanowisko Jagiellonii w kwestii wysokości „odstępnego” w razie letniego transferu definitywnego. Teoretycznie nagły zwrot jest możliwy i w tym przypadku. Tym niemniej sam zawodnik wczoraj szykował się do środowego wylotu do Turcji. I – mimo wielkich celów piłkarskich, jakie wciąż sobie stawia – zapowiadał, że w walce o pozostanie bytomian w lidze da z siebie wszystko. – Polonia nie spadnie – rzucił z dużą pewnością w głosie.

Explore more:  Można bez cudu

Trytko doleci w niedzielę?

Zatrudnienie Króla rozwiązuje problem niebiesko-czerwonych z obsadą pozycji lewego obrońcy. Prawdopodobnie „dzięki” Jagiellonii uda się też uzupełnić kadrę bytomian o napastnika. – Tak, potwierdzam. Jesteśmy zainteresowani Przemysławem Trytką – podkreśla Cezariusz Zając. Działaczy Polonii nie przeraża nawet fakt, że młody wciąż napastnik miewał w ostatnim czasie kłopoty ze zdrowiem. Parę lat temu pochodzący z Opolszczyzny piłkarz przeszedł zabieg „cerowania” łąkotki w kolanie. – Teraz ten sam fragment znów się oderwał, więc lekarze zdecydowali o jego całkowitym usunięciu – tłumaczy dyrektor. Jednocześnie zawodnik otrzymał zapewnienie medyków, że już od najbliższego poniedziałku będzie zdolny do regularnych treningów. – Jeżeli się dogadamy i z piłkarzem, i z Jagiellonią, Trytko powinien dolecieć do drużyny w Alanyi w niedzielę – zapowiada działacz niebiesko-czerwonych. Z miejscem w hotelu problemu nie będzie; parę zwolniło się bowiem we wtorek (i wcześniej) „samoczynnie”…

Wolne łóżka w Alanyi.

Informowaliśmy wczoraj także, że „na finiszu” są dwustronne negocjacje Polonii z GKS-em Bełchatów w sprawie wcześniejszej przeprowadzki Szymona Sawali do „górników brunatnych”. Dopięto ją ostatecznie jeszcze w późnych godzinach wieczornych w poniedziałek, a dzień później „Sawka” z samego rana pognał ze Śląska prosto na lotnisko w Warszawie, skąd bełchatowianie ruszali na Cypr. To pierwsze „wolne łóżko”. Drugie ostatecznie zwolnił Clemence Matawu. Reprezentant Zimbabwe boryka się z pęknięciem okostnej kości piszczelowej. – Nie ma wątpliwości. Konieczny będzie zabieg chirurgiczny, najprawdopodobniej przeprowadzony zostanie w czwartek. Sęk w tym, że rehabilitacja po nim potrwa co najmniej cztery tygodnie, więc Clemence nie zdąży zapewne nawet na inaugurację rundy wiosennej. Nie ma też sensu „dosyłania” go do Alanyi – podkreśla dyrektor Zając.

Odrębny temat to Mariusz Ujek. Sam zawodnik już wcześniej przesądził, że w Polonii nie zagra, z powodów finansowych (czyli zaległych pensji). – Siądziemy do stołu rozmów i zapewne znajdziemy sposób na rozstanie się. Mariusz nie będzie naszym zawodnikiem w rundzie wiosennej. Na tym etapie trudno byłoby wkomponować go w zespół – podkreśla prezes Damian Bartyla.

Explore more:  TCS: Andrzej Duda pogratulował polskim skoczkom

– Zawodnik na pewno zostanie przez nas „spłacony” – deklarował Cezariusz Zając, przypominając, że nieprzekraczalnym dla Polonii terminem w tym zakresie jest 31 marca – dzień złożenia dokumentów licencyjnych do odpowiedniej komisji…

Kurs(a) na Łódź.

W sumie więc dziś o 15.00 do samolotu wsiąść powinno 23 graczy Polonii, licząc Króla, dwóch młodych – Mateusza Zaczyńskiego i Karola Tomczyka – oraz Radosława Kursę. Ale i w tym przypadku do późnego wtorkowego wieczora trwały negocjacje z Widzewem w sprawie zgody łodzian na odlot gracza do Turcji. – Do tej pory nie podjąłem jednoznacznej decyzji co do Radka. Ani na „tak”, ani na „nie”. Chciałbym przyjrzeć mu się jeszcze przez te dwa tygodnie, a sam zawodnik takie warunki uczestnictwa w obozie – z niepewnym dla niego wynikiem – zaakceptował – zdradzał po drugim, popołudniowym, treningu Robert Góralczyk, szkoleniowiec Polonii. Ostatecznie jednak stanęło na tym, że Kursy w Alanyi zabraknie.

Słowacy wracają w czwartek.

Nie zabraknie za to Słowaków. Co prawda Peter Hricko i Marek Bażik opuścili nie tylko dwa sparingi piątkowe, ale także kolejne treningi, ale nie trzeba doszukiwać się w tym żadnej sensacji. – W obu przypadkach mówić można o podobnej przypadłości. Bażik ma kłopot ze stopą, Hricko odbił piętę – tłumaczył wczoraj trener Góralczyk. I dodawał, że od czwartku obaj gracze wrócić mają do zajęć. Zważywszy na to, że w środę poloniści cały dzień będą w drodze, a treningu nie przewidziano, nie stracą kolejnego dnia przygotowań…

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

2 lutego 2011, 13:31..

Bài viết được đề xuất