MŚ w Seefeld: Izabela Marcisz zajęła 27. miejsce w biegu łączonym

MŚ w Seefeld: Izabela Marcisz zajęła 27. miejsce w biegu łączonym

Biegi narciarskie.

Izabela Marcisz najszybciej przybiegała z polskich zawodniczek, ale najpóźniej wyszła z szatni. Wszystko dlatego, że pokonała na trasie biegu łączonego (7,5 km techniką klasyczną + 7,5 km techniką dowolną) granice bólu. – W życiu nie przeżyłam takiego bólu, jak w tym starcie. Jestem zatem dumna z siebie – powiedziała 18-latka w rozmowie z Onet Sport.

Izabela Marcisz
Izabela Marcisz (Foto: PAP)

Korespondencja z Seefeld.

Biegaczka SS Prządki-Ski zajęła 27. Miejsce, a przecież dla niej to pierwszy start w seniorskich MŚ.

– Przede wszystkim w głowie mam swoich rodziców. Gdyby nie oni, to na pewno bym nie dobiegła. Przesyłali mi siłę. Dzięki nim mam taki charakter, że nie odpuściłam na trasie, choć było strasznie ciężko – mówiła Marcisz, a do jej oczu napływały łzy.

Po stylu klasycznym Polka była 29. Na trasie “łyżwy” uzyskała 28. Czas. Sama chyba nie spodziewała się tak dobrego występu.

– A do tego jeszcze ta wywrotka na starcie. Nie była ona z mojej winy, ale jednak się przydarzyła. Podłamała mnie ona na początku, ale teraz wiem, że dostarczyła mi mnóstwo adrenaliny i była dla mnie motywacją. Może zatem dobrze, że tak się stało, bo potem miałam większy apetyt na gonienie rywalek – opowiadała Marcisz.

Explore more:  Belgijski zespół Roberta Kubicy wygrywa u siebie! Polacy na podium!

Dla niej to był pierwszy start w barierze w biegu łączonym. Nigdy wcześniej na zawodach nie zmieniła też nart.

– Zaraz po zmianie nart miałam okropny kryzys. Zresztą trener Justyna Kowalczyk ostrzegała mnie przed nim. Mówiła, że pierwszy kilometr po zmianie nart będzie okropny. Wyszło jednak tak, że oba te dystanse były straszne. Nawet nie wiem, którym stylem biegło mi się lepiej. Niewiele pamiętam z tego biegu. Jestem dumna z tego, że zajęłam miejsce w “30”. Nie spodziewałam się tak dobrej lokaty – dodała.

Nawet Justyna Kowalczyk nie zaczynała tak dobrze swojej przygody z mistrzostwami świata.

– Na odprawie trener nam powiedział, że jak zajmiemy miejsca zgodne z numerami, z jakimi startujemy, to będzie dobrze. Jak uda nam się zbliżyć do “30”, to będzie równie dobrze, a jak wskoczymy do “30”, to będzie tak, jakbyśmy zdobyły medal. I ja dzisiaj ten swój medal zdobyłam. Po takim biegu rosną skrzydła – przyznała.

Marcisz straciła 3.23,4 do mistrzyni świata Norweżki Therese Johaug. Ta nad kolejną rywalką miała prawie minutę przewagi. Nasza 18-latka daleko w tyle zostawiła Urszulę Łętochę (48.) I Weroniką Kaletę (49.). Obie straciły do Marcisz ponad trzy minuty.

– Nie przyjechałam rywalizować z dziewczynami. Tylko mamy się uzupełniać. Im będzie wyższy poziom, tym lepiej będzie się nam trenowało. Przyjechałam zatem walczyć tutaj z resztą świata – zakończyła.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

23 lutego 2019, 13:54.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bài viết được đề xuất