Małysz: Uwaga na Freunda!

Małysz: Uwaga na Freunda!

Skoki narciarskie.

– Skłamałbym mówiąc, że nie mamy szans na medal – mówi Adam Małysz, który przyznaje, że wierzy w medal polskiej drużyny podczas mistrzostw świata w Oslo.

2 lutego 2011, 10:05..

| Aktualizacja 2 lutego 2011, 10:06.

W środę Polaków czeka kolejny konkurs (18.00) – tym razem indywidualne zmagania w Klingenthal.

O tym, że zobaczymy w zawodach Adama Małysza i Kamila Stocha – we wtorek dobrze skakali już od pierwszego treningu – było wiadomo (obaj są w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata). Dołączą do nich Piotr Żyła, Stefan Hula i Tomasz Byrt, którzy wywalczyli prawo występu w kwalifikacjach (odpadł tylko Rafał Śliż, któremu zabrakło… 0,1 pkt).

Już teraz dobrze.

Uważnie patrzymy na wszystkich kadrowiczów, bo Polacy zaczęli liczyć na sukces w drużynie. Trzecia pozycja w Willingen to zapowiedź tego, co może się wydarzyć podczas mistrzostw świata w Oslo. Małysz wie, że presja będzie rosła. – Nie da się zaplanować, że teraz skaczemy na czwarte czy szóste miejsce, a najlepszy wynik osiągniemy podczas mistrzostw świata. Chcemy wypaść jak najlepiej. W Willingen właściwie wszyscy spisali się bardzo dobrze. To nie my pompujemy jednak balon oczekiwań, lecz media. Wiemy na co nas stać, ale stoimy twardo na ziemi. Im mniej szumu wokół nas, tym lepiej. Choć zainteresowanie dziennikarzy jest zrozumiałe – przekonuje Małysz.

Explore more:  Surowa kara nieunikniona. Polecą głowy za Ruch?

Czy biało-czerwoni to już drużyna na medal? – Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki, na pewno. Kamil Stoch skacze naprawdę super. Na Stefana Hulę w drużynie zawsze można liczyć. Jest Piotrek Żyła, który w Willingen skakał bardzo fajnie – zapowiada odważnie Adam. Jednymi z najgroźniejszych rywali naszej drużyny w walce o podium będą Niemcy. Już w Willingen wyprzedzili nas w ostatnim skoku i wskoczyli na drugie miejsce.

Niemieckie pieniądze.

To w dużej mierze zasługa rewelacji sezonu, Severina Freunda. – Już wcześniej miał przebłyski formy, a teraz jest bardzo stabilny, silny na progu i nie można mówić o zaskoczeniu. Tak było może w Sapporo, kiedy wygrał. Dzisiaj udowadnia, że ma możliwości.

Skakał wyśmienicie na treningach, w drużynie i konkursie indywidualnym – mówi o młodszym rywalu Adam, podkreślając, że to dobra wiadomość dla wszystkich. – Od dawna niemieccy sponsorzy budowali skoki. Był Sven Hannawald, Martin Schmitt, a za nimi RTL i inni sponsorzy. Był pomysł zorganizowania skoków na wzór Formuły1. Później to upadło, bo Niemcy nie mieli gwiazdy – przypomina Adam.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

2 lutego 2011, 10:05..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bài viết được đề xuất