LŚ: Polacy wyprzedzili Niemców

Euro 2020.

Polscy siatkarze pokonali w niedzielę Argentynę 3:1 (22:25, 25:17, 25:20, 25:21) w rewanżowym meczu czwartej kolejki Ligi Światowej w Hali Stulecia we Wrocławiu. Dzień wcześniej padł taki sam wynik.

27 czerwca 2010, 19:54..

| Aktualizacja 27 czerwca 2010, 19:54…

Na trybunach Hali Stulecia we Wrocławiu jeszcze przed spotkaniem można było słyszeć komentarze, że to będzie szybkie zwycięstwo Polaków, bo argentyńscy siatkarze spieszyć się będą na mecz Argentyna – Meksyk w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata w RPA (godz. 20.30).

Trener Daniel Castellani postanowił po raz pierwszy w tegorocznych rozgrywkach LŚ w wyjściowej szóstce postawić na środkowego Daniela Plińskiego, rozgrywającego Pawła Zagumnego i przyjmującego Michała Bąkiewicza. Oni po 5-tygodniowej przerwie w grze nie zaprezentowali jednak “urlopowej” formy i na parkiecie odgrywali pierwsze skrzypce.

Polscy siatkarze wyszli jednak na parkiet rozluźnieni i pewni swego. I szybko zostali za to ukarani. Pierwszy set w każdym niemal elemencie gry należał do Argentyńczyków. Znakomicie w ataku i bloku prezentował się kapitan Rodrigo Quiroga. Polacy po kilku nieudanych zagraniach wielokrotnie doprowadzali później do remisu, ale ostatecznie przegrali 22:25.

Kolejne partie to już popisowa gra biało-czerwonych. Pliński udowodnił, że nie przez przypadek Castellani powtarza, że to właśnie on jest numerem jeden na środku. Znakomicie radził sobie w bloku, a Zagumny chętnie rozgrywał piłkę do niego. “Plina” nie marnował okazji, a Argentyńczycy tylko kiwali głowami. Drugi set zakończył się zwycięstwem mistrzów Europy 25:17.

Explore more:  NICE PLŻ: KMŻ – LOKOMOTIV 42:48. Lokomotiv zostaje w lidze

Trzecia i czwarta partia tylko potwierdziła dominację Polaków nad zespołem Webera. W ataku błyszczał Bartosz Kurek, a zagrywką straszył Michał Bąkiewicz, zastąpiony później przez Michała Ruciaka. Na parkiecie pojawił się także Mariusz Wlazły, ale atakującemu PGE Skry Bełchatów jeszcze daleko do optymalnej formy. Sety zakończyły się odpowiednio 25:20 i 25:21, a całe spotkanie 3:1.

Dzięki dwóm zwycięstwom podopieczni Daniela Castellaniego wyprzedzili w tabeli grupy D Niemcy i zajmują drugie miejsce. Prowadzi Kuba, która w ośmiu spotkaniach poniosła jedną porażkę – z Polską w Hawanie.

Po meczu powiedzieli:.

Kapitan reprezentacji Argentyny Rodrigo Quiroga: “Mecz był podobny do sobotniego. Tym razem jednak przez niemal cały czwarty set prowadziliśmy, ale mimo to nie udało nam się sprostać Polakom. Trudno nam było zachować odpowiednie tempo i rytm, dlatego m.In. Przegraliśmy”.

Kapitan reprezentacji Polski Paweł Zagumny: “Był to dla nas bardzo ciężki mecz. Kilku zawodników wystąpiło w nim po dłuższej przerwie. Argentyna bardzo dobrze się do tego spotkania przygotowała i grali naprawdę dobrze taktycznie. My dopiero w końcówce zaczęliśmy grać lepiej zagrywką, blokiem i to w tych dwóch elementach mieliśmy znaczącą przewagę. Nie był to dobry mecz w moim wykonaniu, ale po trzech treningach z drużyną nie mógł niestety taki być”.

Trener reprezentacji Argentyny Javier Weber: “To było kolejne wyrównane spotkanie. W pierwszym secie udało nam się wygrać, a w czwartym od stanu 14:15 coś się zacięło i już nie potrafiliśmy się pozbierać”.

Trener reprezentacji Polski Daniel Castellani: “Jestem bardzo zadowolony przede wszystkim z sześciu punktów, które udało nam się zdobyć, a które w znaczący sposób przybliżyły nas do awansu do turnieju finałowego. Jestem także bardzo zadowolony z tych czterech zawodników, którzy dołączyli do nas przed tymi meczami i wnieśli sporo do gry”.

Explore more:  To on załatwił Meksykowi mundial

Polska: Daniel Pliński (12), Paweł Zagumny (3), Bartosz Kurek (19), Jakub Jarosz (13), Patryk Czarnowski (7), Michał Bąkiewicz (4) i Piotr Gacek (libero) oraz Mariusz Wlazły (4), Grzegorz Łomacz, Michał Ruciak (6), Karol Kłos.

Argentyna: Gabriel Arroyo (8), Javier Filardi (5), Martin Costa Blanco (9), Nicolas Uriarte (1), Rodrigo Quiroga (16), Federico Pereyra (5) i Pablo Meana (libero) oraz Lucas Chavez (10), Giani Gaston (4), Demian Gonzalez.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

27 czerwca 2010, 19:54..

Bài viết được đề xuất