Japońska armia w Bundeslidze. ZOBACZ

Japońska armia w Bundeslidze. ZOBACZ

Bundesliga.

Oprócz swoich wychowanków, fani Bundesligi podczas przyszłorocznych mistrzostw świata w Brazylii będą mogli, kilka znanych im z niemieckich boisk twarzy. Chodzi o Japończyków, którzy awansowali na mundial.

21 października 2013, 13:52..

| Aktualizacja 21 października 2013, 14:09.

Shinji Okazaki
Shinji Okazaki (Foto: AFP)

Bilet do czerwcowego turnieju zapewnili sobie niezwykle szybko, bo mniej więcej rok przed mistrzostwami. Dał im remis go u siebie 1:1 z Australią. Trener Alberto Zaccheroni ma dzięki temu więcej czasu, by dobrze przygotować do mundialu, jeżdżąc w tym czasie do Europy i w wiele innych miejsc. Zwycięscy Pucharu Azji 2011 na swojej drodze grali i przegrali już z Serbią 0:2 oraz Białorusią 0:1.

Jedna trzecia reprezentacji w Bundeslidze.

Większość z 23-osobowego składu Zaccheroniego za każdym razem musi podróżować bardzo daleko, by dojechać na zgrupowanie. 14 reprezentantów Japonii na stałe mieszka w Europie. Ośmiu z nich zarabia na życie, grając w Bundeslidze. Są to: Atsuto Uchia (Schalke 04), Makoto Hasebe (nowy piłkarz w 1. FC Nürnberg), Shinji Okazaki (ściągnięty latem do 1. FSV Mainz z VfB Stuttgart), Hajime Hasogai (Hertha Berlin), Hiroshi Kyotake ,Tahashi Inui (obaj Eintracht Frankfurt), Gotoku Sakai (VfB Sttutgart) oraz Hiroki Sakai (Hannover 96).

JAPOŃCZYCY W BUNDESLIDZE. ZOBACZ GALERIĘ.

Pierwsza szóstka sprawia, że Japończycy mają nadzieje i snują plany w związku z mundialem w Brazylii. Z kolei obrońca drużyny ze Stuttgartu i klubowy kolega Artura Sobiecha ma poważne problemy z łapaniem się do składu reprezentacji. W Bundeslidze są za to podstawowymi zawodnikami.

Explore more:  Robert Lewandowski strzela najczęściej. Kapitalny wynik, Messi daleko w tyle

Dzięki dynamizmowi, towarzyszącemu rozwojowi niemieckiej piłki, japoński zaciąg stanowi dobrą mieszankę na boisku. Wyczucie tempa gry i zdolność do wypunktowywania rywali stanowi ich cechę wspólną. Warto więc było wysyłać skautów na Daleki Wschód. Specjaliści od wyszukiwania talentów na pewno nie żałują. Młodzi piłkarze z Japonii mają w Niemczech dobrą reputację. Zawdzięczają ją wyłącznie sobie. Doszli to niej dzięki wiarygodności, dyscyplinie, pozytywnym nastawieniu i zdolności do adaptacji. To z pewnością powodować będzie dalsze poszerzanie współpracy niemiecko-japońskiej na froncie piłkarskim.

Kluczowi gracze w odpowiednich klubach.

Wspomniane oczekiwania w związku z brazylijskimi mistrzostwami mogą być zaspokojone. Japończycy mają piłkarzy, którym można zaufać. Dwóch potencjalnych rozgrywających idzie łeb w łeb. Chodzi oczywiście o Inui’ego z Frankfrutu oraz Kiyotake z Norymbergi. Tuż za nimi będzie Hasebe, który zmienił klub na moment przed zakończeniem okna transferowego. Zrobił to, by relugarnie grać. – To było dla mnie najważniejsze przed mistrzostwami świata – podkreślał.

Jest też Uchida, który ma pewne miejsce na prawej obronie Schalke 04. Jego zespół w ten weekend wygrał z Eintrachtem Brunszwik 3:2 po bardzo trudnym meczu. Mainz Okazakiego uległo za to Bayernowi Monachium na Allianz Arenie aż 1:4. Japończyk całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Gotoku Sakai i jego VfB Stuttgart musiało stawić czoła Hamburgerowi SV, który niedawno zatrudnił nowego szkoleniowca, Berta van Marwijka. Z kolei imiennik Gotoku, Hiroki Sakai dostał żółtą kartkę w przegranym meczu Hannoveru 96 z Borussią Dortmund.

Ostatni z Japończyków, na co dzień występujący w klubie ze stolicy Niemiec, Hasogai znowu był kluczowym zawodnikiem Herthy. Beniaminek Bundesligi jest póki co rewelacją sezonu. Berlińczycy zajmują czwartą lokatę, która daje możliwość gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Explore more:  UFC: o co chodziło? Obrzydliwe zachowanie, którego nikt nie rozumie

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

21 października 2013, 13:52..

Bài viết được đề xuất