Grała TBL: Czarnych pożegnanie z Nixem. Słuszne?

Grała TBL: Czarnych pożegnanie z Nixem. Słuszne?

Polska Liga Koszykówki.

Derrick Nix pożegnał się z Energą Czarnymi wygraną z będącym bez zwycięstwa Treflem Sopot. Czy w Słupsku pożałują tego rozstania?

14 listopada 2015, 20:11..

| Aktualizacja 15 listopada 2015, 17:44.

Derrick Nix
Derrick Nix (Foto: 058sport.pl)

Nix to mierzący 206 cm i mający wyraźną nadwagę środkowy, który od kilku tygodni przebywa w Słupsku i decyzją trenera Donaldasa Kairysa miał opuścić Czarnych już przed weekendem. Zatrudniony w jego miejsce nowy-stary środkowy słupszczan Bryan Davis zjawił się jednak w Polsce za późno, nie zdążył trenować z zespołem i zasiadł jedynie na trybunach. W tej sytuacji Nix dostał jeszcze jedną szansę, chociaż nie na pozostanie w Słupsku, ale raczej na pokazanie się potencjalnemu nowemu pracodawcy. Pomysł kontrowersyjny, bo gracz mógł już mieć niewielkie chęci do wylewania potu za klub, który go (już) nie chce. A sam klub kręci bicz na siebie – Nix pokazując się z dobrej strony zachęca potencjalnych pracodawców z polskiej ekstraklasy. Czytaj: rywali.

26-letni Amerykanin miał przeciwko Treflowi 7 punktów, 2 zbiórki (w ataku) i 4 straty w 12 minut. Gospodarze z nim na boisku byli o 7 oczek gorsi od ostatniej drużyny tabeli (najgorszy wskaźnik w zespole), ale z drugiej strony, gdy Nix stał pod koszem, to sopocianie mieli tylko 2 zbiórki w ataku. W sumie aż 21. Nie był to występ olśniewający, widywaliśmy w jego wykonaniu lepsze nawet w Czarnych. Trener Kairys miał ponoć zastrzeżenia do jego defensywy i można się zgodzić, ale czy jego następca będzie w tym elemencie dużo lepszy? I czy będzie potrafił, jak Nix, wykreować coś sam w ofensywie? Ten misiowaty center daje (właściwie dawał) alternatywę w stosunku do podstawowego środkowego Cheikha Mbodja, który w grze tyłem do kosza nie jest wirtuozem. Żywi się punktami po zbiórkach ofensywnych i podaniami od obwodowych. Umie wykończyć akcję w strefie podkoszowej, ale wyjazdowe mecze Czarnych w Toruniu i Zielonej Górze pokazały, że rywale z czołówki mają pewną wiedzę na temat tego, jak go ograniczyć.

Explore more:  Liga Europy: Z kim Piast Gliwice zagra w 2. rundzie eliminacji?

Wracając do Nixa – ważne jest też to, że publika szybko go polubiła (Nix też to retweetował. Ciekawe, czy wiedział, o co chodzi?). Ta sytuacja, w której potoczył się do kontrataku rozprowadzając akcję ofensywną i dostał głośną owację to jeden z dowodów. W Słupsku kibice co prawda nie mają (jak w Stelmecie Zielona Góra) swojego przedstawiciela we władzach klubu, lecz z ich głosem warto się jednak liczyć. Działacze Czarnych przynajmniej mają asa w rękawie w postaci Bryana Davisa, który już grał w tym klubie i którego też – chyba – fani darzą sympatią. Ciekawe za kogo będą trzymać kciuki, jeśli dojdzie do pojedynku Davis – Nix w tym sezonie w polskiej lidze. Bo to, że ktoś Nixa „przygarnie” jest niewykluczone…

Tymczasem mecz z Treflem był dla Czarnych tym, o których ci bardziej leniwi dziennikarze zwykli pisać: „gospodarze prowadzili od początku powiększając z minuty na minutę przewagę i pewnie wygrywając”. Sopocianie przyjechali do hali Gryfia z bilansem 0-5, ale trochę mylnym, bo w poprzednich czterech meczach byli w grze do ostatniej minuty. W trzech z nich zresztą nawet prowadzili mniej niż 30 sekund przed końcowym gwizdkiem. To z jednej strony świadczy o potencjale, a z drugiej o braku doświadczenia.

Przeciwko Czarnym Trefl przegrał mecz w pierwszej połowie, w której miał 32% skuteczności z gry i 10 strat. Co z tego, że goście mieli wstawki dobrej defensywy, po której zdarzało się, że np. Rozgrywający gospodarzy Jerel Blassingame rzucał za 3 obok obręczy? Co z tego, że Czarni męczyli się w ataku pozycyjnym i trafiali z tzw. Wczesnej ofensywy (early offense) w pierwszych sekundach akcji lub z kontry? Goście sami długimi fragmentami nie potrafili zamienić swojego ataku na punkty.

Zadziwiające i to nie w pierwszym meczu jest to, że w ataku Trefla prawie nie widać najbardziej doświadczonych zawodników na pozycjach 2-4: Josipa Bilinovaca, Marcina Dutkiewicza, Grzegorza Surmacza. Trudno powiedzieć, czy problem leży po stronie ich samych, po stronie pomysłów taktycznych trenera Zorana Marticia, czy po stronie realizatorów tej taktyki. Bilinovac przyszedł do Trefla jako strzelec, a to już drugi mecz, w którym oddał mniej niż 5 rzutów z gry (konkretnie 1/3). Kolejny dobry snajper Dutkiewicz miał dwie próby z półdystansu, ale wykreowane przez siebie, nie zespół. Trefl (a może raczej defensywa Czarnych?) Znajdował wiele rzutów dla 19-letniego silnego skrzydłowego Grzegorza Kulki, ale ten tylko obijał obręcz na różne sposoby (1/8 z gry).

Explore more:  Wybory prezesa PZPN na żywo. Boniek wygrał!!!

Tyreek Duren był najlepszym strzelcem Trefla z 18 punktami, ale w jego grze brakuje kreowania partnerów (złośliwiec powiedziałby – bo zdaje sobie sprawę, że ich się nie da wykreować). Piotr Śmigielski miał 13 ze swoich 14 punktów w drugiej połowie, gdy chyba jeszcze tylko on wierzył, że można dogonić Czarnych. W Treflu zadebiutował wybrany kiedyś w drafcie NBA przez Los Angeles Lakers środkowy Ater Majok i pokazał przebłyski dobrych zachowań w strefie podkoszowej. Widać jednak, że będzie potrzebował czasu na dojście do formy i lepszej współpracy z kolegami. Co prawda on i Duren nie stworzą tak dobrego duetu jak Blassingame i Mbodj, aleeee… Zastanówmy się, co by było, gdyby dokonać wymiany w tych parach? Nie do sprawdzenia, ale do przemyślenia w wolnej chwili.

Wszystko, co dobre w zespole gości to właściwie tylko stałe (i skuteczne) atakowanie tablicy po własnych niecelnych rzutach. Niby to podstawa, by postarać się o zbiórkę w ataku, a często przecież zespoły oddają wiele sytuacji bez walki. Piotr Śmigielski i Sławomir Sikora, czyli gracze z pozycji 2-3, mieli przeciwko Czarnym w sumie 9 zbiórek ofensywnych, a cały zespół 23 przy tylko 20 miejscowych w obronie. Można wytłumaczyć pojedyncze stracone w ten sposób piłki nietypowym odbiciem od obręczy, ale nie taką liczbę. Jeśli trener Kairys krzyczał w szatni, to miał powody. Albo raczej – gdyby to był Andrej Urlep, to miałby prawo krzyczeć.

Energa Czarni Słupsk – Trefl Sopot 80:66 (21:10, 20:19, 22:16, 17:21).

Energa Czarni (bilans 4-2): Cheikh Mbodj 21, Jarosław Mokros 14, Mantas Cesnauskis 11, Folarin Campbell 9, Tomasz Śnieg 8, Jerel Blassingame 8, Derrick Nix 7, Łukasz Seweryn 1, Kacper Borowski 1, Marek Zywert 0.

Explore more:  TOP 12 najlepszych akcji drugiej fazy Euro 2016. Są Polacy!

Trefl Sopot (0-6): Tyreek Duren 18, Piotr Śmigielski 14, Ater Majok 6, Paweł Dzierżak 6, Nenad Misanović 6, Marcin Stefański 6, Grzegorz Surmacz 3, Josip Bilinovac 3, Grzegorz Kulka 2, Sławomir Sikora 2, Marcin Dutkiewicz 0, Michał Kolenda 0.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

14 listopada 2015, 20:11..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bài viết được đề xuất