Fibak: mamy nową Agnieszkę Radwańską

Fibak: mamy nową Agnieszkę Radwańską

Agnieszka Radwańska po wygranej z Caroline Wozniacki 6:4, 6:3 awansowała do półfinału turnieju w Tokio. – Dobrze, że awansowała do, bo dzięki temu jest bliżej obrony punktów sprzed roku. Dobrze też, że odpadły Azarenka i Szarapowa, które zawsze były dla naszej tenisistki bardzo niewygodne – powiedział w rozmowie z ASInfo Wojciech Fibak, najlepszy polski tenisista w historii. Półfinał turnieju w Tokio zostanie rozegrany w piątek o godz. 8:00 polskiego czasu, rywalką Radwańskiej będzie Polka z niemieckim paszportem, Angelique Kerber.

Wojciech Fibak
Wojciech Fibak (Foto: Iza Procyk-Lewandowska / Onet)

Jak oceni pan mecz Agnieszki Radwańskiej z Caroline Wozniacki?

– Chyba zgodnie z przewidywaniami było to bardzo zacięte i wyrównane spotkanie. Wynik nie oddaje przebiegu meczu, wyrównanego poziomu obu tenisistek. Zapowiadałem, że będzie to pojedynek dwóch tenisistek, które cechuje regularny tenis i waleczność. Mecz nie był porywający, bo grały dwie tenisistki, które nie mogą się spieszyć, nie mogą ryzykować, bo dzisiaj chodziło o to, żeby popełnić mniej błędów. Mecz był, jaki był, ale spotkanie Murray – Djoković też było toczone z głębi kortu i mimo tego było bardzo ciekawe. Takich meczów, gdzie gra się na kontrę, mamy coraz mniej.

Co zadecydowało o tym, że wygrała Radwańska?

– Wygrała Agnieszka, bo trochę więcej potrafi, ma trochę większą smykałkę do gry, trochę większy, bardziej urozmaicony repertuar uderzeń, czuje się lepiej przy siatce. Poza tym jest trzecią rakietą świata, a Caroline 11., Więc w tych ważnych momentach ma większą pewność siebie, dzięki czemu wszystkie ważne punkty w tym meczu wygrała Agnieszka, a nie Wozniacki.

Explore more:  PŚ w Willingen: Schlierenzauer nokautuje, Stoch potwierdza świetną formę, Małysz zrezygnował

Wozniacki chyba powoli powraca do wielkiej formy.

– Cieszę się z tego, bo jestem blisko sztabu Agnieszki, jak i Caroline. Cieszę się, że Wozniacki powraca, bo zawsze ją dopingowałem, jestem blisko jej ojca, Caroline i całej rodziny. Ona powraca do swojego najlepszego wydania: regularności, wytrzymałości fizycznej i silnej psychiki, które były jej atutami. W ostatnim roku było z tym trochę gorzej, dlatego tak bardzo cieszy mnie jej powrót. Wierzę, że wróci do “10” – albo nawet wyżej – bo podziwiam ją i jej ojca za tę ciężką pracę, którą wkłada podczas treningów i meczów.

Wracając do Radwańskiej – nasza najlepsza tenisistka będzie w stanie obronić tytuł w Tokio?

– Dobrze, że Agnieszka awansowała do półfinału, bo dzięki temu jest bliżej obrony punktów sprzed roku. Dobrze też, że odpadły Azarenka i Szarapowa, które zawsze były dla naszej tenisistki bardzo niewygodne. Z pozostałymi półfinalistkami Agnieszka przeważnie wygrywa, mimo że Kerber i Stosur są groźnymi przeciwniczkami, Pietrowa zresztą też. Inna sprawa, że Agnieszka nie lubi grać z leworęcznymi przeciwniczkami…

…A taką jest półfinałowa rywalka Radwańskiej, Angelique Kerber.

– Otóż to. Poza tym Kerber awansowała do półfinału walkowerem (Wiktoria Azarenka nie przystąpiła do meczu ćwierćfinałowego z powodu kontuzji – przyp. Red.), Można więc powiedzieć, że odpoczywa. Różnie jednak z tym bywa, bo czasem gdy tenisistka jest za bardzo wypoczęta, to później na korcie mogą pojawić się nerwy. Z drugiej strony Agnieszka walczyła i biegała dzisiaj przez dwie godziny, a Kerber w tym czasie siedziała sobie spokojnie i obserwowała ten mecz. Nie będzie to zatem łatwy pojedynek. Niemniej jednak ten półfinał jest powrotem Agnieszki do dawnej formy. Ten nieudany sezon amerykański, spowodowany porażką na olimpiadzie w Londynie, jest już za nią. Mamy teraz nową Agnieszkę, którą znamy już z Dubaju, Miami czy Wimbledonu.

Explore more:  Gwiazda skoków szokowała. "Żyję poniżej granicy ubóstwa"

Agnieszka w takiej dyspozycji, jak dzisiaj, będzie faworytką w półfinale z Kerber?

– Tak jak już wspominałem, Agnieszka nie lubi grać z tenisistkami leworęcznymi, ale akurat z Angelique ma dodatni bilans (trzy zwycięstwa, dwie porażki – przyp. Red.). Na pewno będzie to podobny mecz do tego spotkania z Caroline – będą to takie szachy z głębi kortu, dziewczyny będą wyczekiwać na błąd przeciwniczki. Oczywiście, że Agnieszka będzie kombinować swoją techniką i atakiem, ale ogólnie będzie to pojedynek na regularność z głębi kortu. Ta dziewczyna, która będzie cierpliwsza, bardziej świeża i będzie w stanie dłużej utrzymać koncentrację, ta będzie bliżej zwycięstwa. Będzie to wyrównany mecz, ze wskazaniem na Agnieszkę. Podobnie mówiłem przed ćwierćfinałem z Wozniacki.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

27 września 2012, 16:31.

Bài viết được đề xuất