Ewa Swoboda szokuje. “Dotykają tam, gdzie nie powinni. A kopa sprzedać nie mogę”

Ewa Swoboda szokuje. "Dotykają tam, gdzie nie powinni. A kopa sprzedać nie mogę"

Lekkoatletyka.

Oto Ewa Swoboda, jakiej nie znacie. Ceni sobie spokój i najczęściej pragnie wyciszenia. Kocha swoich kibiców, ale nie przebiera w słowach, gdy mówi o kontaktach z natarczywymi mężczyznami. – Niektórzy powinni mieć do nas więcej szacunku. Nie jesteśmy rzeczami – mówi. Lubi książki, gry, stare auta – jedno takie nawet ma – i aforyzmy. Które rywalki ze światowej czołówki działają jej na nerwy, a kogo najbardziej polubiła? Czy jest szczęśliwa? Na wszystkie te pytania odpowiada w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”.

Ewa Swoboda
Ewa Swoboda (Foto: Adam Warżawa / PAP (zdjęcia) – PS.Onet.pl)
  • – Nie lubię, kiedy faceci pozwalają sobie na trochę zbyt dużo. Za mocno przytulają, za blisko podchodzą i dotykają w miejsca, w które nie powinni – mówi najlepsza polska sprinterka.
  • Ewa Swoboda jest w życiowej formie. Niedawno pierwszy raz w karierze przebiegła 100 metrów poniżej 11 sek. I ma realną szansę, aby w nadchodzących mistrzostwach świata w Budapeszcie zajść najdalej w karierze.
  • – Nie biegam na 200 metrów, ponieważ boję się, że po prostu umrę. Może na setkę też tak było – wyznaje najlepsza polska sprinterka.
  • 26-latka z Żor otwarcie mówi o specyfice uprawiania sportu przez kobiety. – Pracujesz na coś miesiąc lub rok, przychodzi okres i jest po ptakach. Takie jest ciało kobiety. Tabletek przed startem też nie można zjeść za dużo – wyznaje.
  • Więcej ciekawych tekstów w serwisie Przegląd Sportowy Premium.
  • Explore more:  santa clara womens soccer

    PRZEMYSŁAW OSIAK: Ludzie znają cię głównie z wywiadów, których udzielasz zaraz po biegu. Jesteś wtedy pobudzona, żywiołowa, trochę szalona. Lubisz siebie w takiej wersji?

    EWA SWOBODA: Jestem bardzo emocjonalna i nie kryję emocji, bo nie umiem. Nawet jeśli chciałabym zmieniać te wywiady, to nie dam rady. Po prostu widać, kiedy jestem niezadowolona i nieszczęśliwa, a kiedy szczęśliwa, pobudzona. Ale mi to nie przeszkadza. Mam nadzieję, że innym też nie. Jeśli ktoś nie chce mnie słuchać, to nie musi. Bo już dużo było takich głosów.

    Że masz się zmienić?

    Że wylewam z siebie za dużo emocji. Uważam, że niektórzy powinni stanąć na starcie i zobaczyć, z czym się to je. Bo to naprawdę są megaemocje, nawet jeśli biegałabym na małych zawodach. Dla mnie każdy start jest ważny. I podchodzę do niego na poważnie. Po udanych biegach wszystkie emocje idą po prostu w tę dobrą stronę. I chcę je wylać, przekazać trochę energii ludziom. Może niekoniecznie każdy lubi taką energię.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    A potrafiłabyś robić show przed biegiem, na konferencjach prasowych?

    Nie. Przed startem staram się być bardzo spokojna. Im więcej ktoś pajacuje, tym bardziej dostaje. Ale mamy na przykład taką sprinterkę jak Sha’Carri Richardson. Ona jest po prostu super, ma wielką energię. Może sobie na to pozwolić, jest najlepsza na świecie. Jak będę biegać 10.80, to też tak będę robić.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    3 sierpnia 2023, 08:55.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

    Explore more:  W Londynie bez Rudishy, którego rzuciła żona

    Bài viết được đề xuất