Everton – Tottenham. Remis na Goodison park. Kane odskoczył konkurencji

Everton - Tottenham. Remis na Goodison park. Kane odskoczył konkurencji

Premier League.

W piątkowym meczu 32. kolejki angielskiej Premier League. Everton zremisował na własnym boisku z Tottenhamem Hotspur 2:2 (1:1). Po dwa gole zdobyli dla swoich drużyn Gylfi Sigurdsson i Harry Kane. Drugi z nich awansował na samodzielną pozycję lidera strzelców.

PAP/EPA/Peter Powell / POOL
PAP/EPA/Peter Powell / POOL (Foto: PAP)

Przed rozpoczęciem spotkania oba zespoły zajmowały sąsiadujące miejsca w tabeli. Zarówno Koguty jak i The Toffees liczą się nadal w walce o miejsca w europejskich pucharach w kolejnym sezonie, choć oczywiście rywalizacja jest niezwykle zacięta i zainteresowanych znacznie więcej niż promujących lokat.

W poprzednich meczach Everton, delikatnie mówiąc, nie imponował formą i nie wygrał czterech kolejnych ligowych meczów, dokładając do tego porażkę w ćwierćfinale Pucharu Anglii z Manchesterem City. Tottenham też nie zachwyca i wygrana z Aston Villą z pewnością nie osłodziła zaskakującego pożegnania się ekipy Jose Mourinho z Ligą Europy. Koguty wygrały u siebie 2:0, by w rewanżu ulec 0:3 i odpaść z ćwierćfinale.

Gospodarze powinni wyjść na prowadzenie w 23. Minucie, kiedy Richarlison świetnie wyszedł do prostopadłego podania, znalazł się “sam na sam” z bramkarzem, ale uderzył prosto w niego. Niewykorzystana okazja niemal natychmiast… Zemściła się. W polu karnym piłkę po trąceniu jej przez rywala otrzymał Harry Kane, pięknie złożył się do strzału i precyzyjnie, z powietrza, umieścił ją w siatce.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Everton odpowiedział bardzo szybko. W “szesnastce” faulowany przez Sergio Reguilona był Gylfi Sigurdsson, do piłki podszedł sam poszkodowany i nie dał szans Hugo Llorisowi. Po chwili James Rodriguez powinien dać prowadzenie gospodarzom, ale golkiper tym razem nie pozwolił się pokonać.

Explore more:  Walerian Gwilia: Pomogę Legii odzyskać mistrzostwo

Po zmianie stron świetną okazję miał Heung-Min Son, który zszedł do linii końcowej i z ostrego kąta próbował pokonać bramkarza. Ręce do oklasków składały się za to przy akcji Evertonu: Seamus Coleman, który na boisku pojawił się kilkadziesiąt sekund później, świetnie rozegrał piłkę z Richarlisonem, dośrodkował w pole karne a tam mocno przymierzył Sigurdsson, nie pozwalając Llorisowi nawet na wykonanie ruchu.

Gospodarze nie cieszyli się z prowadzenia zbyt długo, bowiem fatalną próbą wybicia spod własnej bramki “popisali” się obrońcy. Michael Kane trafił piłką w masona Holgate’a, ta spadła na nogę Kane’a, który bez litości huknął do bramki. Dzięki dwóm trafieniom reprezentant Anglii odskoczył w klasyfikacji strzelców Mohamedowi Salahowi (19).

Everton – Tottenham Hotspur 2:2 (1:1).

Bramki: Sigurdsson (31. Karny, 62.) – Kane (27., 69.).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

16 kwietnia 2021, 22:00.

Bài viết được đề xuất