Debiutant w bramce Rosji powstrzymał Madziarów

Debiutant w bramce Rosji powstrzymał Madziarów

Piłka ręczna.

Rosjanie odrobili lekcję z meczu z Danią i zagrali nieco bardziej uważnie, to plus fantastyczna postawa w bramce debiutanta Wiktora Kiriejewa dała Sbornej zwycięstwo 27:26 (14:10).

18 stycznia 2016, 20:42..

| Aktualizacja 18 stycznia 2016, 21:01.

Dania - Rosja
Dania – Rosja (Foto: Pressfocus)

Węgrzy, jeszcze po regulaminowym czasie mogli wyrównać, jednak rzut Laslo Nagyego trafił w mur. Podobnie jak w meczu Danii z Rosją w sobotę, pierwszą bramkę w rywalizacji Madziarów z Rosjanami zdobył Aleksandr Czernoiwanow. Rosjanie zapowiadali, że wyciągną wnioski po meczu z Duńczykami i najwyraźniej tak zrobili.

Ograniczyli straty, grali dokładniej, a przede wszystkim ich bramkarz Wiktor Kiriejew „zapatrzył się” w Niklasa Landina i w pierwszej połowie nawet poprawił osiągnięcie golkipera duńskiego. Bronił z 52-procentową skutecznością w pierwszej połowie (w całym meczu miał 40 procent skutecznych interwencji) – Zawsze bardzo chciałem wystąpić w reprezentacji w imprezie mistrzowskiej, to marzenie się spełnia, nie czuję się bohaterem, wygrała cała drużyna – powiedział po meczu Kiriejew. Bramkarz Newy Sankt Petersburg na początku nie był nawet brany pod uwagę do reprezentacji, dołączył do zespołu późno. Zaufaniem obdarzył go jego trener klubowy, który jest jednocześnie trenerem kadry, dla Kiriejewa to pierwszy mistrzowski turniej w karierze.

Dzięki jego postawie Rosjanie mieli okazję do kontr, mieli też przewagę w ataku pozycyjnym. Prowadzili 2:0 i 5:3. Wówczas na chwilę Węgrzy przejęli i.

Inicjatywę i doprowadzili do wyrównania. Wynik pierwszej połowy w głównej mierze ustalony został w 21 minucie, w ciągu 60 sekund Rosjanie zdobyli 3 bramki z rzędu po błyskawicznych kontrach i z wyniku 8:7 zrobiło się 11:7. Węgrzy do końca pierwszej połowy nie zdołali tej straty odrobić.

Explore more:  Rumak: Nadzieja umiera ostatnia

Węgrom za to udało się bardzo szybko odrobić większość strat na początku drugiej połowy, już w 24 minucie po golu Gergo Ivancsika było tylko 14:13 dla Sbornej. Później było jeszcze 15:14 i wówczas Rosjanie wyraźnie przyspieszyli grę. Podobnie jak w pierwszej połowie, szybko zdobyli 3 bramki z rzędu i po golu grającego w Płocku Dmitrija Żytnikowa w 44 min. Było 19:15. Znów popisywał się w bramce Kiriejew i dzięki jego paradom koledzy z pola mogli utrzymywać przewagę. W 54 minucie było 24:20, Węgrzy postanowili poderwać się jeszcze w końcówce spotkania licząc być może na dekoncentrację rywali. Nie mylili się, szybko doprowadzili do wyniku 24:22, a po bramce Gergo Ivancsika na 25 sekund przed końcem było 27:26.

Węgrzy poprosili o czas na 10 sek. Przed końcem meczu, po wznowieniu gry Rosjanie nie wyprowadzili piłki z własnej połowy i sędziowie odgwizdali grę na czas, już po zakończeniu regulaminowego czasu meczu przed szansą na wyrównanie stanął Laslo Nagy, jednak uderzył w mur. – Zabrakło nam konsekwencji w tym aby gonić drużynę rosyjską, nie wyszliśmy na ten mecz dostatecznie skoncentrowani, źle w niego weszliśmy, popełniłem błąd w mentalnym przygotowaniu mojej drużyny do tego meczu. Nie ma co mówić, Rosjanie byli od nas dziś lepsi – stwierdził po meczu trener Węgrów Tałant Dujszebajew.

– Cieszę się ze zwycięstwa, tym bardziej, że w eliminacjach odnieśliśmy z Węgrami dwie porażki. Mieliśmy momenty, w których zdołaliśmy się oderwać od rywala. W końcówce drugiej połowy nie wystarczyło nam trochę sił i Węgrzy, którzy są doświadczonym, świetnie grającym zespołem bardzo się do nas zbliżyli – podsumował rosyjski selekcjoner Dmitrij Torgowanow.

ROSJA – WĘGRY 27:26 (14:10).

Rosja: Kirejew – Dibirow 6, Gorbok 5, Szelmienko 5, Czernoiwanow 4, Żytnikow 2, Sziszkariew 2, Kałarasz 1, Atman 1, Soroka 1 oraz Czeliszczew, Czipurin, Buzmakow. Kary: 12 min.

Explore more:  Wimbledon: triumf Federera

Węgry: Mikler, Bartucz – Jamali 6, L.Nagy 5, Pasztor 4, Ivancsik 4, Ancsin 2, Bodo 2, Hornyak 1, Banhidi 1, Faluvegi 1 oraz K.Nagy, Schuch, Zubai, Borsos. Kary: 6 min.

Sędziowie: Naczewski, Nikołow (Macedonia).

Widzów: 6 452.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

18 stycznia 2016, 20:42..

Bài viết được đề xuất