Brożek: Ekstraklasa słabsza i ciekawsza

Brożek: Ekstraklasa słabsza i ciekawsza

Ekstraklasa.

Piotr Brożek dostrzega, że poziom ekstraklasy obniżył się, ale przez to rywalizacja drużyn stała się ciekawsza.

3 października 2012, 15:10..

| Aktualizacja 3 października 2012, 15:11.

Piotr Brożek
Piotr Brożek (Foto: Wojciech Figurski / newspix.pl)

Ostatnie półtora roku Piotr Brożek spędził w tureckim Trabzonsporze, z którym latem br. Rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. I wrócił do polskiej ekstraklasy, ale nie do Wisły Kraków, lecz na drugi koniec Polski – do Lechii Gdańsk, z którą podpisał roczny kontrakt.

– Po powrocie o Polski najczęściej musiał pan odpowiadać na pytanie, dlaczego nie gra pan w Wiśle Kraków?

Piotr Brożek: Wbrew pozorom – nie. Były inne zagadnienia, które interesowały dziennikarzy, czy kibiców.

– Nie było w ogóle tematu powrotu na Reymonta?

Piotr Brożek: Wisła nie złożyła mi żadnej oferty, nie próbowała złapać ze mną kontaktu. A przecież jeżeli klub chce zatrudnić piłkarza, zainteresowane muszą być obie strony. Tej woli nie było, więc jestem w Lechii, która – jako jedyny polski klub – złożyła mi konkretną propozycję.

– Niedawno Lechia gościła pod Wawelem. Jak przyjęli pana kibice „Białej gwiazdy”?

Piotr Brożek: Entuzjastycznie to może byłoby nadużycie, ale na pewno bardzo ciepło. Skandowali moje nazwisko, więc chyba o mnie nie zapomnieli. W końcu pięć tytułów mistrza Polski z Wisłą zdobyłem. Podejrzewałem, że kibice mogą mnie w ten sposób przyjąć, więc specjalnie zaskoczony nie byłem. Ale to miłe z ich strony i za to im dziękuję.

Explore more:  Lewandowski w czołówce. Nie uwierzycie, ile może dostawać za post!

– Trener Lechii, Bogusław Kaczmarek, widzi dla pana miejsce nie tylko na lewej obronie, ale również w pomocy. Na której z tych pozycji gra się panu lepiej?

Piotr Brożek: Mimo wszystko pewniej czuję się w obronie. W drugiej linii zagrałem w meczu przeciwko Piastowi Gliwice, ale chyba nie wypadłem zbyt przekonywająco, skoro w przerwie zostałem zdjęty z boiska i zastąpił mnie Łukasz Surma. W spotkaniu z Wisłą wróciłem na lewą obronę i przebywałem na boisku 90 minut. Mamy więc chyba odpowiedź na pytanie, na jakiej pozycji powinienem grać, by drużyna miała ze mnie największy pożytek.

– Jak przebiega aklimatyzacja w nowym otoczeniu? Nadmorski klimat panu służy?

Piotr Brożek: Nie mam powodów, by narzekać. No może poza jednym – nie jestem jeszcze w najwyższej formie, lecz mam nadzieję, że z każdym treningiem i każdym meczem będę lepszy.

– Na co Lechia liczy w bieżących rozgrywkach? Macie szansę, by bić się o czołowe miejsce w ekstraklasie, czy też jesteście skazani na walkę o utrzymanie?

Piotr Brożek: Na razie nie mamy powodów do euforii, bo z sześciu meczów przegraliśmy aż trzy. Z tego dwa – z Piastem Gliwice i Wisłą – pod rząd. Na szczęście przełamaliśmy się w ostatnim spotkaniu z Lechem Poznań.

– Reprezentacja Polski ma nowego selekcjonera. Myśli pan o powrocie do kadry, czy też ten rozdział uważa pan za zamknięty?

Piotr Brożek: Chyba wszyscy wiedzą, jakie ostatnimi czasy miałem kłopoty zdrowotne, więc na razie jest to mało prawdopodobne. Jeżeli jednak moja forma będzie zadowalająca i selekcjoner Waldemar Fornalik zechce mnie sprawdzić, to na pewno nie odmówię. Ale to melodia przyszłości.

– Czas, jaki spędził pan w Trabzonsporze ze sportowego punktu widzenia uważa pan za stracony?

Explore more:  Skoki: wiatr i śnieg zagrażają konkursowi w Lillehammer

Piotr Brożek: Nie, dlaczego? Z Wisły trafiłem do lepszego klubu, z polskiej ekstraklasy do lepszej ligi. Przez pół roku grałem w podstawowym składzie Trabzonsporu, moje występy były w miarę udane. Ale potem złamałem nogę i miałem bardzo długą przerwę. Trener Senol Gunes znalazł już kogoś innego na moje miejsce (zastępcą Piotra Brożka został Słowak Marek Czech z West Bromwich Albion – przyp. BN), więc kiedy już wyleczyłem się i wróciłem do zdrowia, zabrakło dla nie miejsca. Mimo że byłem chyba w niezłej dyspozycji, nie miałem szans, by wrócić o podstawowej jedenastki i grać regularnie.

≫> 16-latek w kadrze Lechii.

– Czy pod pańską nieobecność polska ekstraklasa zmieniła się? Jak dalece?

Piotr Brożek: Przede wszystkim mamy ładniejsze stadiony, obiektu Wisły Kraków nie wyłączając. Poziom chyba jednak się obniżył, bo najlepsi piłkarze wyjeżdżają do klubów zagranicznych. Ale dzięki temu rywalizacja staje się ciekawsza, bo nie ma już zdecydowanej dominacji jednego lub dwóch klubów. Teraz każdy może wygrać z każdym.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

3 października 2012, 15:10..

Bài viết được đề xuất